Longboard BCN
Barcelona to raj dla longboardera
Barcelona to raj dla longboardera
Odwiedzając Barcelonę ostatnim razem popełniłem błąd i nie zabierałem ze
sobą longboarda. Tym razem naprawiam to niedopatrzenie. Jedyną moją troską jest zaparkowanie auta w centrum. To nie
błaha sprawa, bo po Barcelonie z definicji nie da się
przemieszczać samochodem. Dlaczego piesi, rowerzyści i skuterowcy pojawiają się z
nikąd i blokują moją jedyną, wąską i jednokierunkową uliczkę?
Tu nie można skręcić, tam brak miejsc, a
stąd nie ma odwrotu i mimo, że to w zupełnie przeciwnym kierunku, muszę jechać
dalej.
Możliwości swobodnego przemieszczania się brak. W końcu lekkim fuksem
udaje się znaleźć miejsce tuż przy plaży miejskiej. Mam w planie nie ruszać się stąd przez kilka dni. Pora na longboard.
|
|
Więcej…
|
|
|